Urlop “tacierzyński” nie istnieje! Poradnik dla mediów
Jak pisać o prawach rodziców, by nie wprowadzać w błąd?
Język Kodeksu pracy bywa dla przeciętnego odbiorcy niezrozumiały, a skróty myślowe stosowane w mediach często stają się barierą w budowaniu równości. Gdy ekspert mówi o „9 tygodniach urlopu dla ojca”, wielu rodziców słyszy ograniczenie, a nie szansę. Fundacja Share the Care przygotowała ściągawkę dla dziennikarzy, która porządkuje pojęcia i pokazuje, jak pisać o rodzicielstwie w sposób inkluzywny i merytoryczny.
Dziennikarze i eksperci zajmujący się rynkiem pracy pełnią funkcję „tłumaczy” skomplikowanych przepisów na język korzyści. W dobie wdrażania dyrektywy work-life balance, precyzja słowa ma znaczenie nie tylko prawne, ale i społeczne. Błędne sformułowania mogą zniechęcać ojców do korzystania z ich praw lub budować poczucie, że są jedynie „pomocnikami” matek.
W kwietniu 2023 roku została wdrożona w Polsce dyrektywa work-life balance, która wspiera partnerski model rodzicielstwa, przyznając każdemu z rodziców indywidualne prawo do urlopu rodzicielskiego oraz wprowadzając nietransferowalną część urlopu dla każdego z rodziców.
Co oznacza indywidualne prawo do urlopu?
To prawo, które jest niezależne od statusu zatrudnienia drugiego rodzica. Szczególnie ważne w przypadku ojców. Teraz tata ma prawo do urlopu rodzicielskiego, nawet kiedy mama dziecka jest osobą niepracującą i sama takiego prawa do urlopu nie posiada. Prościej mówiąc, jeśli pracujący mężczyzna zostaje ojcem, przysługuje mu z tego tytułu prawo do urlopu rodzicielskiego i jest ono niezależne od statusu zatrudnienia mamy dziecka.
Drugą ważną zmianą jest nietransferowalność części urlopu rodzicielskiego.
Każde z rodziców ma swoje 9 tygodni, którego nie może przenieść na drugiego rodzica. Szczególnie jest to ważne w przypadku ojców, gdyż ułatwia decyzję o wykorzystaniu tego świadczenia. Zasada “use it or lose it” (albo korzystasz, albo tracisz) powoduje, że jeśli tata dziecka nie wykorzysta swoich 9-ciu tygodni, one przepadną.
- Precyzyjne nazewnictwo: Zapomnij o „tacierzyńskim”
To najczęstszy błąd pojawiający się w nagłówkach. W polskim Kodeksie pracy nie ma takiego pojęcia jak „urlop tacierzyński”. Używanie go jako synonimu dla innych świadczeń wprowadza chaos informacyjny.
- Urlop ojcowski: To 2 tygodnie (14 dni) przysługujące wyłącznie ojcu. Można go wykorzystać do ukończenia przez dziecko 12. miesiąca życia. Jest to świadczenie niezależne od innych urlopów.
- Urlop rodzicielski: To pula (zazwyczaj 41) tygodni dla obojga rodziców, z której 9 tygodni jest nietransferowalnych dla każdego z rodziców. Co to oznacza? Że jeśli ojciec ich nie wykorzysta, ta część po prostu przepada (to samo dotyczy matki dziecka). Tata nie może swojej części nietransferowalnej przekazać matce dziecka.
- Ważne rozróżnienie: Urlop ojcowski i rodzicielski dla taty to dwa odrębne świadczenia. Można (i warto!) skorzystać z obu.
- Mit „tylko 9 tygodni”
W mediach często pada sformułowanie: „ojciec ma teraz tylko 9 tygodni urlopu rodzicielskiego”. To błąd, który ogranicza perspektywę rodziców.
Prawda: Ojciec ma do wykorzystania nawet 32 tygodnie urlopu rodzicielskiego, jeśli rodzina tak zdecyduje (pozostałe 9 tygodni jest wówczas zarezerwowane dla matki). Liczba „9” określa jedynie tę część, której nie można oddać drugiemu rodzicowi. Pisząc o tym, warto podkreślać, że rodzice mogą dzielić się tym tortem niemal dowolnie, dbając jedynie o zachowanie części 9-ciu tygodni „tylko dla taty” i „tylko dla mamy”.
- Język ma znaczenie: Partnerstwo zamiast „pomocy”
Równościowe pisanie o rodzicielstwie to także unikanie stereotypów zakorzenionych w języku.
- Błąd: „Tata pomaga przy dziecku”, „Tata opiekuje się dzieckiem pod nieobecność mamy”, “Dziecko zostaje same w domu z tatą”.
- Właściwa forma: „Tata sprawuje opiekę”, „Tata jest samodzielnym opiekunem”, „Rodzice dzielą się opieką”, “Dziecko zostaje z tatą”.
- Cel, a nie tylko paragraf
Pisząc o prawie pracy, warto wyjść poza suchy opis przepisów i wskazać na cel regulacji. Nowe prawo nie powstało po to, by komplikować życie działom kadr, ale by:
- Dbać o zdrowie psychiczne matek i ułatwiać im realny, komfortowy powrót do pracy.
- Dawać ojcom przestrzeń na budowanie bezpiecznej więzi z dzieckiem od pierwszych miesięcy.
- Budować pewność siebie u mężczyzn w roli opiekunów.
- Dawać dzieciom możliwość budowania bliskiej więzi z każdym z rodziców
- Złoty standard Share the Care: Sam na sam z dzieckiem
Jako Fundacja Share the Care, edukujemy nie tylko o przepisach, ale i o korzyściach ich wykorzystania. Urlop rodzicielski można brać w 5 częściach, można też być na nim jednocześnie z matką dziecka. Jednak z punktu widzenia równości płci i psychologii więzi, promujemy model: Tata bierze urlop samodzielnie (po mamie) i w jednej części.
Dlaczego to ważne dla mediów? Pisząc o „rodzinnych wakacjach na urlopie rodzicielskim”, utrwalamy mit, że jest to czas wolny. Tymczasem jest to czas pracy opiekuńczej. Dopiero gdy tata zostaje z dzieckiem sam na sam – bez mamy, która „podpowie, gdzie są śpioszki i co dziecko lubi jeść” – wypracowuje własne strategie opieki, zyskuje sprawczość i staje się w pełni niezależnym rodzicem.
- Obraz ma moc – nie bój się pokazywać ojców!
Artykuł o równości rodzicielskiej lub prawach przysługujących rodzicom zilustrowany wyłącznie zdjęciem matki z dzieckiem to jeden z najczęstszych błędów, który utrwala szkodliwe stereotypy. Jeśli chcemy zachęcić ojców do korzystania z ich praw, musimy ich pokazać!
- Unikaj schematów: Zamiast kolejnego zdjęcia mamy karmiącej piersią, wybierz grafikę przedstawiającą tatę kangurującego niemowlę, przewijającego dziecko lub spacerującego z wózkiem.
- Pokaż partnerstwo: Świetnie sprawdzają się zdjęcia obojga rodziców wspólnie zajmujących się domowymi obowiązkami lub opieką. To buduje przekaz, że rodzicielstwo to gra zespołowa.
- Aktywne ojcostwo, nie tylko zabawa: Staraj się wybierać zdjęcia, na których ojcowie wykonują realne czynności opiekuńcze (karmienie, kąpanie, usypianie), a nie tylko zabawę z dzieckiem „po pracy”. Wizualne oswojenie taty w roli głównego opiekuna to pierwszy krok do tego, by mężczyźni poczuli, że urlop rodzicielski jest dla nich naturalnym wyborem.
Ściągawka dla redakcji – sprawdź przed publikacją:
- Czy nie użyłeś_aś słowa „tacierzyński”? (Zmień na: ojcowski lub rodzicielski dla ojca).
- Czy nie napisałeś_aś, że ojciec „pomaga”? (Zmień na: opiekuje się, współdzieli opiekę).
- Czy wyjaśniłeś_aś, że 9 tygodni to minimum, a nie jedyna opcja dla taty?
- Czy wspomniałeś_aś o korzyściach dla mamy? (Dzielenie się opieką to partnerstwo w obowiązkach domowych i opiekuńczych, mniejsza luka płacowa i lepsza emerytura dla kobiet).
Fundacja Share the Care od lat monitoruje równość rodzicielską i wspiera rodziców w sprawiedliwym dzieleniu się obowiązkami. Zapraszamy dziennikarzy do weryfikacji komunikatów i korzystania z naszej wiedzy merytorycznej.
Poradnik z podstawowymi urlopami przysługującymi ojcom znajdą Państwo tu: Ściągawka dla Mediów , zachęcamy do pobierania i korzystania.
Kontakt dla mediów: sylwia.ziemacka@sharethecare.pl
